Dziewczynki ostatnio wymyśliły sobie, że chcą popływać łódką. Zaczęłam się więc zastanawiać, gdzie moglibyśmy pojechać, żeby wypożyczyć jakiś sprzęt pływający i na myśl przyszło mi od razu Miasteczko Portowe w Urazie.

Co i gdzie?

Miasteczko Portowe znajduje się w niewielkiej miejscowości Uraz, położonej około 25 km od Wrocławia w kierunku Brzegu Dolnego. Na miejscu można popływać po Odrze, zjeść rybkę w tutejszej tawernie, pograć w szachy na świeżym powietrzu, a dzieci mogą pobawić się na pirackim placu zabaw.

Nasze wrażenia

Do Urazu przyjechaliśmy, żeby na czymś popływać, dlatego pierwsze kroki skierowaliśmy do wypożyczalni sprzętu wodnego. Już po drodze uzgodniliśmy, że jak będzie rowerek wodny to bierzemy rowerek, zamiast jakiejś łodzi wiosłowej, przy której na pewno bardziej się zmęczymy, czy kajaka, który przy dwójce dzieci wydaje mi się bardzo “wywrotowym” sprzętem. Na szczęście rowerek był dostępny, więc po nałożeniu kamizelek asekuracyjnych, mogliśmy wyruszyć w nasz rejs. W sumie pływaliśmy przez godzinę i jak dla nas był to optymalny czas. Ekscytacja trwała może 20 minut, później dziewczyny zaczęły się nudzić, a Julka stwierdziła, że ona chce do domku. Wtedy w ruch poszły chrupki i paluszki i nasze próby zainteresowania dzieci tym co nas otacza. W sumie nie było to trudne, bo po drodze mijaliśmy wędkarzy, powalone drzewa, biegające psy, ludzi jeżdżących na rowerach, pełno przybrzeżnych zarośli, a w nich według Emilki ukrywające się pandy 🙂 No więc generalnie było fajnie i szybko zleciała nam ta godzinka. Fajna przygoda!

Oczywiście, gdzie byśmy nie byli, najlepszą atrakcją jest zawsze plac zabaw. Tak było również w tym przypadku. Plac zabaw nosi nazwę “Mały Pirat” i zamienia dzieci w prawdziwych kapitanów statku – dziewczyny wręcz przepychały się, która będzie stała za sterami.

Kolejną atrakcją, którą upodobały sobie dziewczynki były szachy plenerowe. Najpierw była mała wojna o to, która będzie miała białe, później o to, gdzie mają stać konie, aż w końcu wszystkie szachy stanęły zgodnie w kółeczku.

Skoro już byliśmy w miasteczku portowym to wypadało zjeść rybkę. Żałuję tylko, że zamówiliśmy ją w barze, obok wypożyczalni sprzętu wodnego, a nie w tawernie portowej. Jakoś nie ogarnęliśmy, że przy samym wejściu do portu jest tawerna, odkryliśmy ją dopiero w drodze powrotnej.

Podsumowując

Miasteczko Portowe w Urazie to miejsce z ogromnym potencjałem, ale moim zdaniem, nie do końca wykorzystanym. Trzeba byłoby zadbać troszkę o otoczenie i stworzenie tam odpowiedniego klimatu. Poza tym, jeżeli nie nastawiacie się na wypożyczenie sprzętu i pływanie po Odrze, to właściwie będziecie rozczarowani, bo niczego więcej tam nie ma. Na drogowskazach jest informacja o plaży, ale szczerze ja tam żadnej plaży nie widziałam – jest może jakiś skrawek piasku z kilkoma leżakami i to tyle. Trudno to nazwać miejscem do plażowania. Mimo wszystko uważam nasz wyjazd za udany: popływaliśmy, dziewczyny się wybawiły, miło spędziliśmy niedzielę. Trzymam mocno kciuki za rozwój tego miejsca.

Przydatne informacje

Godziny otwarcia tawerny:
pon: 14:00 – 22:00
wt: 15:00 – 22:00
śr, czw: 16:00 – 22:00
pt: 12:00 – 22:00
sob: 9:00 – 23:00
nd: 9:00 – 21:00

Wypożyczalnia sprzętu jest czynna codziennie od 8:00 do 20:00 do października

Koszt wypożyczenia dużego rowerka wodnego na 1h – 30 zł, a kajaka – 12 zł